Witam,
Muszę przyznać, że różne "dziwne" maile już dostawałem, ale to, co było wczoraj naprawdę się wyróżnia...
Najpierw przedstawię w skrócie całą sytuację, aby rozjaśnić trochę o co chodziło..
No więc, miałem (do wczoraj) pewnego klienta, który jeszcze w okresie promocyjnym wykupił dosyć spory serwer prywatny w lokalizacji ATMAN. Z uwagi na to, że maszyny w tej lokalizacji stoją od niedawna, dopiero kilka dni temu uruchomiliśmy tam system monitorujący te serwery i dopiero dwa dni temu (po dwóch tygodniach działania wspomnianego serwera) okazało się, że klient miał zdjęte hasło na serwerze prywatnym i praktycznie non-stop był pełny (lub z niewielkimi pustkami), przez co praktycznie cały czas zajmował prawie 1 Mbps łącza, który kosztuje nas w ATM *znacznie* więcej niż cena wniesiona za ten serwer prywatny.
Mimo, że już wtedy na podstawie regulaminu byłoby uzasadnione zablokowanie klienta, nie zrobiłem tego. Wysłałem mu ostrzeżenie zostawiając serwer odblokowany. Po tym hasło zostało ustawione... na chwilę... Po paru godzinach (albo i szybciej) było znowu zdjęte. W tym momencie zablokowałem już usługę wysyłając informację do klienta. Na następny dzień na prośbę klienta i po jego obietnicach poprawy, *ponownie* uruchomiłem serwer...
Moja cierpliwość skończyła się wczoraj, kiedy się okazało, że serwer ma ustawione hasło, ale do nazwy serwera zostało dopisane: "PW: haslo", co oczywiście jest wyraźnie zabronione w naszym regulaminie. Tutaj już moja cierpliwość się skończyła i usługa została na stałe zablokowana (pomimo tłumaczeń typu "nie wiedziałem...").
No ale nie po to otworzyłem ten temat na forum.. Chciałbym Was wkleić treść maila, jaki został do mnie wysłany wczoraj przez kolegę klienta, a który wyjątkowo mnie rozbawił:
Cytat:
witam mam pytanie co ty chlopie robisz dla czego jest wylonczony serwer
cccp admin xxxx xxxxxxxxxx xxxxxxxxxx w jakich ty czasach zyjesz chlopie
nam zostalo pol miesiaca jeszcze zadamy zwrotu za rwszte miesiaca gduz
serwer jest odlaczony i nie popuszcze ci te go chlopie albo serw bedzie
wlaczony i jeden dzien przedluzony ten dzisiejszy albo sie spotkamy w
sadzie i zniszcze cie tak jak serwerownia pukawka i nie kombinuj bo
haslo mial zalozone zycze nie milego wieczory i8 z nie powarzaniem
xxxxxxxxxx
|
W sumie nie jest dla mnie przyjemną czynnością blokowanie komuś wykupionej usługi i *nigdy* wcześniej nie musiałem tego robić - zawsze wystarczało jedno ostrzeżenie po złamaniu regulaminu. Tutaj jednak przeszło to już moje najśmielsze oczekiwania.
Jako morał z tej sytuacji chciałbym Was poprosić o jedną rzecz... Obojętnie z jakiej firmy korzystacie - zawsze czytajcie regulamin przed wykupieniem usługi. Żadna rozsądna firma nie będzie nigdy działała na Waszą szkodę bez powodu i będzie się starała robić wszystko na Waszą korzyść, ale jedyne czego oczekujemy to podobne traktowanie nas ze strony klienta.. Często notoryczne łamanie regulaminu przez klienta prowadzi do naciągania firmy na dodatkowe (i spore) koszty, a to nie jest dobre dla nikogo.
Pozdrawiam i życzę wszystkim, aby ich współpraca z firmami hostingowymi zawsze była przyjemna, bez niepotrzebnych problemów z powodu niedoinformowania lub zwykłej chciwości...